Wiosenne sprzątanie umysłu i… szafy

Wiosna to idealny czas na porządki.
Okres przedświąteczny to doskonały moment na posprzątanie całego mieszkania a 40 dni postu, to czas oczyszczania organizmu.
Cały świat przygotowuje się do rozkwitu.

To czas dla Ciebie.

Noworoczne wyprzedaże być może zapełniły Twoją szafę rzeczami niezwykle atrakcyjnymi – ale tylko cenowo. Z doświadczenia wiem, że te „okazje” rzadko do czegoś pasują. takie zakupy rzadko bywają  przemyślane. Najczęściej tylko miały zrekompensować coś zupełnie innego.

Od czego zacząć porządek w szafie?
Od koncepcji.
Zrób sobie pyszną kawę albo idź na spacer. Zastanów się przez chwilę nad tym, co chcesz przekazać światu swoim wizerunkiem i odpowiedz na poniższe pytania:

Co lubię nosić i w czym jest mi wygodnie?

Jak powinnam ubierać się do pracy?

Jak chcę być postrzegana przez innych?

Nosząc boyfriendy i T-shirt pokazujemy zupełnie coś innego niż kiedy zakładamy koszulę i dżinsy a coś jeszcze innego, gdy zakładamy damski garnitur.

Jakie są moje atuty?

Kiedy lista odpowiedzi będzie kompletna, przeczytaj ją na spokojnie i zastanów się, co w Twojej szafie do tej wizji pasuje a co zdecydowanie nie.

Teraz możesz podejść do szafy – wyjmij z niej wszystko.
Kupkę „na po domu” i „na remont” też, ale zostaw je na sam koniec.

Już na etapie wyciągania ubrań z szafy, poprzyglądaj się im czujnym okiem.
Patrz tak, jak będą na Ciebie patrzyli Twoi klienci, współpracownicy i „serdeczne” przyjaciółki.

IMG_9196Bądź detektywem.

Czego szukasz?
Dziur, dziureczek, zaciągnięć, zszarzałych, odbarwionych tkanin, zmechaconych materiałów. Jednym słowem wszystkiego w co ubrana nie chciałabyś spotkać swojego największego wroga.

Te rzeczy muszą opuścić Twoja szafę raz na zawsze.

Życie jest za krótkie na noszenie źle dopasowanych, zniszczonych i znoszonych ubrań.

I tak ich nie nosimy. Wkładamy sweterek, widzimy dziurkę na rękawie i ściągamy go, myśląc, że nada się po domu…
Ale kupka „po domu” ma metr wysokości i nie sposób z niej wszystkiego nosić.
Kolejna wskazówka – ubrania po domu mają być wygodne, ładne i niezniszczone.
Twój dom, to miejsce gdzie spotykasz się z rodziną, przyjaciółmi, ale przede wszystkim sobą – codziennie, w lustrze. Zasługujesz, by czuć się świetnie. Nie jesteś Kopciuszkiem. Nie proponuję Ci obierania ziemniaków w stroju służbowym, ale miękki kolorowy T-shirt i dopasowane dżinsy czy legginsy będą wyglądały lepiej niż rozciągnięta bluza męża i dres, który pamięta czasy Twojego liceum.

W którym z tych strojów będziesz się czuła bardziej kobieco? No właśnie…

Wracamy do szafy.

Twoje ubrania maja być na Ciebie DOBRE. Nie za małe, ani nie za duże. Mają mieć odpowiedni rozmiar. Jeżeli planujesz schudnąć schowaj ubrania w mniejszym rozmiarze do pudeł, nie muszą wypełniać Twojej szafy teraz. Jeżeli jednak jesteś na diecie od kilku lat a upragniony rozmiar nie powrócił, pozbądź się ich. Uwierz mi, gdy osiągniesz wymarzoną sylwetkę chętnie pójdziesz na zakupy.

Poprzeglądaj też ubrania pod względem dopasowania do swojej sylwetki i analizy kolorystycznej.
Nie wiem czy wiesz, ale niektóre kolory sprawią, że będziesz wyglądała nie tylko ładnie, ale fantastycznie, bosko! Więcej o tym napiszę w kolejnym artykule.

Bądź dla swojej szafy bezlitosna. Zostaw w niej tylko te ubrania, które nosisz i lubisz.
Jeżeli masz jakieś pamiątki, zrób „pudełko wspomnień”. Dżinsową kurtkę z liceum i kultową bandanę schowaj do pudełka, opisz je i odłóż. Zawsze możesz do tego wrócić.

Jeśli podczas sprzątania natknęłaś się na reklamówki z poprzednich wyprzedaży – podaj je dalej.
Ale wcześniej policz ile pieniędzy wyrzuciłaś w błoto niech to będzie nauczka na przyszłość.

Pamiętaj: idealna szafa składa się z proporcji:

50 % rzeczy klasyczne ( klasyczny krój i kolor)

30% modne i klasyczne (klasyczny kolor modny krój lub klasyczny krój i modny kolor)

20% modne w modnym fasonie i kolorze.

Tak skonstruowana garderoba będzie Ci służyła bardzo długo i zawsze będziesz wiedziała co na siebie włożyć.

Takie porządki to nie tylko ład w szafie, to także rozprawienie się ze swoją przeszłością i pomyślenie o przyszłości. Podejdź do tego jak do medytacji. Te 2-3 godziny w szafie to czas tylko dla Ciebie, zaplanuj go tak, by nikt Ci nie przeszkadzał. Płacz, śmiej się, możesz się nawet pozłościć. Wspomnienia, plany, nadzieje, to wszystko tam jest. Ale jesteś też Ty, Twój czas jest TERAZ!

W razie problemów emocjonalnych i decyzyjnych (co zostawić a co nie) zawsze jestem do Waszej dyspozycji.

Owocnego sprzątania!