To Pani też chciałaby być szefem?

Jakiś czas temu przeczytałam książkę "Żyj dziko i zachłannie" – Sabine Asgodom. Opisano tam przypadek Luisy, 34 letniej product manager. Pracuje ona w koncernie produkującym żywność, a niedawno jeden z kolegów został jej przełożonym. Kolega z takim samym wykształceniem, doświadczeniem, podobnymi osiągnięciami w pracy. Luiza poskarżyła się swojemu staremu szefowi – który odszedł z firmy. I co usłyszała? Otóż usłyszała zdziwione: to Pani też chciałaby być szefem?
Teraz druga historyjka – dla odmiany polska.
Podczas studiów pracowałam jako hostessa  – na promocjach w supermarketach. To niezbyt fajna praca, stanie godzinami jest dość obciążające dla kręgosłupa. Miałam dość – ale chciałam dalej zarabiać pieniądze. Poszłam zatem do mojego ówczesnego szefa i powiedziałam: Już nie chcę być hostessą. Chcę pracować jako supervisor! Supervisor – to był taki ktoś, kto wpada to marketu sprawdzić czy hostessy się nie obijają i obstawia promocje znajomymi dziewczynami. Luz blues. A musisz wiedzieć, że było to w czasach, gdy supervisorzy byli to mężczyźni- nie znałam żadnej kobiety, która by to robiła.
Ot taki początek kapitalizmu ze wskoczeniem w role – dziewczyny na hostessy – chłopaki  – do nadzoru.

Ale ten mój szef to był fajny człowiek. Trudno w to uwierzyć – ale 3 mce później pracowałam już jako supervisor.
Więcej pieniędzy. Mniej pracy. No i lepsza praca – pod każdym względem. 
DAŁO SIĘ.
Bo powiedziałam, że CHCĘ.
A miałam zaledwie około 20 lat.

Być może jesteś starsza. Być może masz większe doświadczenie. Być może jesteś mądrzejsza.

Zatem…

Zadanie na dziś: zastanów się co Ty byś chciała zmienić – i powiedz o tym osobie, która jest decyzyjna.

Czekaj na efekty – i napisz tutaj jak Ci poszło!