To jest przecież całkiem nieważne!

Czy aby na pewno?
Dobre życie,  do którego będziemy tu dążyć, składa się nie tylko z robienia właściwych rzeczy, we właściwy sposób (przybliżających Cię do Twych celów) – ale również z wielu krótkich chwil – całkiem zwyczajnych – które po prostu przeminą, dając Ci chwilę relaksu. Złapiesz je – albo nie. Wybór należy do Ciebie.

Możesz mieć żelazną dyscyplinę i osiągać swoje cele z podziwu godną determinacją – ale jeśli nie nauczysz cieszyć się codziennością – czy da Ci to szczęście? O tym chcę dziś napisać: o jakości. Jakości codziennego życia, która niesamowicie wpływa na nasze samopoczucie.
Czy jeśli wypijesz w pośpiechu pierwszą lepszą kawę (nie chciało Ci się podjąć wysiłku kupna ulubionej – a najbliższy sklep Cię zawiódł) w wyszczerbionym kubku (w końcu kogo to obchodzi) – czy poprawi Ci to nastrój?
Na pewno nie. Choć jeśli będziesz bardzo zamyślona i nie zauważysz drobiazgów – jest szansa, że przynajmniej Ci nie pogorszy 😉
Jeśli zaczynasz dbać krok po kroczku, o różne strefy Twojego życia – ładnie podane jedzenie – choć raz dziennie, porządek w jednym Twoim ulubionym miejscu w domu – gdzie lubisz siedzieć, ciekawą książkę lub ulubioną muzykę na dzień dobry. Doświadczysz nie tylko chwilowego poczucia przyjemności, ale też większej kontroli – co jest już wymiernym czynnikiem  poprawiającym komfort życia.

Serdecznie Cię zachęcam – wybierz sobie coś, czego poprawa sprawi Ci satysfakcję – i zrób to!

Mała rzecz – a codzienność stanie się lepsza.

Miłego dnia!