Szkolenia dla kobiet – czy są potrzebne?

Szkolenia dla kobiet – jeśli mają być dobre i przydatne- to nie lada wyzwanie.
Nie ma się co oszukiwać: nasze życie jest inne, niż męska ścieżka. Nie gorsze, nie lepsze – ale inne. A wybory czasem bardziej nieodwołalne.
Dlaczego tak uważam?
Statystycznie to kobieta w większym wymiarze czasowym zajmuje się opieką nad dziećmi. To wpływa na jej dyspozycyjność – i karierę.
Jeśli postanowi nie mieć dzieci – będzie tylko pozornie mieć takie możliwość życiowe co bezdzietny z wyboru mężczyzna. Dlaczego? On, gdy zmieni zdanie w wieku np pięćdziesięciu lat  – wciąż może zostać ojcem! Ostatecznie to nic trudnego – znaleźć dużo młodszą partnerkę i założyć z nią rodzinę. Biologia nie robi tutaj problemów. Jeśli pięćdziesięcioletnia kobieta chciałaby dokonać takiej rewolucji w swoim życiu – jej szanse są niewielkie. Ot- niesprawiedliwość.
W życiu łączymy wiele różnych ról: córki, matki, pracownika, szefowej, partnerki… i mnóstwo innych!
Nie jest to łatwe – zwłaszcza, że niejednokrotnie czujemy się osamotnione w swoich zmaganiach. Nasze babki (?), prababki i inne pra – pra – żyły we wspólnotach. Miało to wady i zalety, ale z całą pewnością mogły liczyć na siebie nawzajem. Generalizując rzecz jasna.

My nie tylko ścigamy się z mężczyznami – ale często również ze sobą nawzajem. Nie da się inaczej, skoro już stałyśmy się wojowniczkami, przynoszącymi łupy do domu. Zresztą bądźmy szczere – wielu z nas daje to mnóstwo fantastycznej satysfakcji. Nie byłoby dobrze wrócić do poprzedniego status quo!

Możemy jednak ułatwić sobie życie. Brać z życia pełnymi garściami – i uczyć się jak je sobie ułatwiać.
Dawać wsparcie innym – i brać je dla siebie. Zdobywać wiedzę małymi partiami – by konieczność godzenia ról nie zatrzymywała nas w rozwoju.
Dlatego właśnie szkolenia dla kobiet są tak potrzebne. Mamy specyficzne potrzeby. Na głowie ogrom obowiązków. Świadomość i chęć konieczności rozwoju. I czasem – porcję bezradności na deser.
Dodatkowo hormony… których intensywność działania nieraz mężczyzn rozśmiesza, nieraz przeraża, a czasem jest tylko wymyślonym pretekstem by nie rozmawiać poważnie. Bywa i tak.
Dlatego właśnie potrzebujemy siebie.
Potrzebujemy innych kobiet, ich doświadczeń i specyficznej ścieżki rozwoju – takiej, która najlepiej nam posłuży i pozwoli wykorzystać pełnię naszych zasobów i możliwości.
Pamiętaj: możesz więcej! A szkolenia dla kobiet pomogą Ci wspiąć się na Twój własny szczyt.

Znajdziesz je tutaj: już w Nowym Roku!