Jak podejmować trafne decyzje

Jak sprawić by podejmowanie decyzji było dokonywane w sposób optymalny? Jak to zrobić: samodzielnie, czy może lepiej w grupie?

Czasem musimy podjąć decyzję – która jest trudna. Bywa, że potrzebujemy do tego doradców, chcemy poznać różne punkty widzenia. Spojrzenie z boku bywa cenne. Zwłaszcza my – kobiety-  lubimy przegadać problem z innymi. Bo podejmowanie decyzji można czasem połączyć z przyjemnością 😉

Ale czy zawsze wyjdzie nam na dobre?

Nie wiem czy znasz postać Jamesa Stonera. Absolwentki ekonomii pewnie go pamiętają. Otóż pan ten zajął się kiedyś kwestią podejmowania ryzyka. Chodziło o sprawdzenie, czy ludzie, będąc w grupie podejmują bardziej ryzykowne decyzje – czy mniej. Innymi słowy – gdy potrzebujesz porady – co da Ci spotkanie z grupą przyjaciółek, a czego możesz oczekiwać spotykając się z każdą oddzielnie 🙂 Jak można usprawnić podejmowanie decyzji? Eksperyment polegał na poproszeniu ochotników, by odegrali rolę życiowych doradców. Stoner przygotował sytuacje gdy ktoś stał przed trudnym wyborem i należało pomóc mu podjąć decyzję: co zrobić, co będzie dla niego lepsze. Rożne wyjścia z sytuacji odzwierciedlały inne poziomy ryzyka.

Sytuacja (wymyślona przez Stonera), którą opiszę, dotyczyła pisarki o imieniu Helen. Otóż Helen zarabiała na życie pisaniem tanich powieści sensacyjnych. Wpadła jednak ostatnio na pomysł na poważną powieść – jednak by go zrealizować, musiałaby ograniczyć swoje zaangażowanie w bieżące źródło dochodów. Powieść – jak to powieść – może okazać się fantastycznym przełomem w karierze – lub totalną klapą. Któż to wie? Jak podjąć decyzję?

Stoner podzielił uczestników na pięcioosobowe grupy. Zadaniem doradców było określenie jak bardzo Helen powinna być pewna sukcesu, zanim zdecyduje się na rezygnację z regularnych dochodów. Rozwiązanie asekuranckie oznaczało, że Helen powinna mieć niemal 100% pewności zanim podejmie ryzyko. Rozwiązanie ekstremalnie ryzykowne – akceptowało zaledwie 10% szans na sukces.

Efekty eksperymentu – tego i kolejnych – były interesujące!

Grupy doradzały Helen zajęcie się powieścią. Osoby doradzające indywidualnie były o wiele bardziej konserwatywne. W ich przypadku podejmowanie decyzji było bardziej asekuranckie. Nie chodzi jednak o to, że w grupie zawsze wybieramy rozwiązania bardziej ryzykowne. Okazało się, że w grupie wyniki okazują się bardziej skrajne – polaryzują się. Innymi słowy: w zależności od początkowego nastawienia grupy – ich decyzja będzie albo bardziej zachowawcza albo bardziej ryzykowna. Tak czy inaczej – okaże się bardziej skrajna, niż w przypadku decyzji indywidualnych.

Richard Wiseman, w swojej książce 59 sekund,  zwraca uwagę, ze mechanizm ten działa w najróżniejszych sytuacjach, często przynosząc zgubne skutki! Przy sprawach dotyczących przynależności rasowej – rozwiązania będą bardziej radykalne. W kwestii biznesu – gdy spotkają się biznesmeni skłonni do ryzykownych inwestycji to wspólnie będą znacznie chętniej wyrzucać pieniądze w błoto!

Dlaczego? Otóż znalezienie się w grupie, która podziela nasze poglądy, wzmacnia je! Mamy okazję usłyszeć nowe argumenty, formułujemy najpierw delikatnie myśli, które do tej pory zachowywałyśmy dla siebie, a gdy czujemy akceptację – robimy to mocniej, dobitniej. I inni zachęceni przykładem robią to samo.

Bywa nawet, że jedna z osób, potrafi narzucić innym swoje zdanie do tego stopnia, że grupa sprawia wrażenie jednomyślnej – choć oddzielnie mogłyby podjąć inne decyzje. Jak wspomożesz zatem podejmowanie decyzji w Twoim przypadku? Czy powinnaś pytać grupę przyjaciółek – czy raczej spotkać się z każdą oddzielnie?

Zdecyduj sama – ja wybrałabym drugi sposób.

I jeszcze jedno: jeśli szukasz wspólniczki do biznesu, weź pod uwagę jakie są jej cechy charakteru. Gdy sama jesteś super ostrożna – lepiej by Twoja wspólniczka lubila odrobinę ryzyka. I odwrotnie: jeśli kochasz wyzwania i ryzyko – przyda Ci się ostrożna, trzeźwo myśląca wspólniczka. Gdy będziecie preferować takie same rozwiązania – Wasze podejmowanie decyzji będzie bardziej skrajne. Możecie działać zbyt ryzykownie – lub zbyt asekurancko. 

Natomiast jeśli będziecie się różnić – konieczny będzie kompromis. Taki lub inny.

Zatem – przemyśl to! Wspólniczka powinna Cię uzupełniać nie tylko  pod względem umiejętności (co oczywiste), ale również jeśli chodzi o podejście do ryzyka.

No i znów doszłam do biznesu…

"O czym jak o czym, ale Marysia zawsze o pierogach" – znasz to powiedzenie? ;D

Już niedługo seria video na temat własnego, kobiecego biznesu – koniecznie do nas zaglądaj!

 

  • Ania

    Dzięki – ciekawy tekst! Czekam cierpliwie na video 🙂