Muszę Cię ostrzec: plan ma swoją cenę…

Dziś – robimy plan. Tak tak, wiem – pamiętasz wszystko co chcesz zrobić. Nie potrzebujesz planu.
Czy na pewno?
Z moich doświadczeń wynika, że plan znacznie usprawnia pracę – choćby dlatego, że po wykonaniu jednej czynności, nie trzeba tracić czasu myśląc co powinno być kolejne. Wystarczy rzut oka na listę – i zgodnie z naszymi priorytetami podejmujemy decyzję. Plan systematyzuje Twoje myśli i zamiary – już nie wykpisz się tak łatwo sama przed sobą.
Gdy pierwszy raz zrobiłam plan pracy na cały tydzień rozbity na kolejne dni – byłam z siebie bardzo zadowolona. To zadowolenie minęło, gdy odkryłam, ze plan jest rzetelny – tzn znalazły się na nim ważne do zrobienia rzeczy, które odkładałam od tygodni! Nagle miałam przed oczami, czarno na białym: te niemiłe, nudne rzeczy czekają na moje działanie… O nie!
Okazało się, że gdy znów je odłożę na później -zostaną – jak wyrzut sumienia – psując moje dobre samopoczucie na temat własnej systematyczności! Gdy wezmę się jednak za nie – również mnie to nie ucieszy – ale przynajmniej będę mogła wkrótce mieć je "z głowy"… I zaznaczyć przy nich "ptaszka" – to jest przyjemny moment.
Tak – robienie planu ma swoją cenę – i ja Cię życzliwie ostrzegam 🙂

Kiedy robić plan? 
Nie napiszę Ci: w poniedziałek rano.
Nie.
W wielu branżach w poniedziałek dzieje się tyle – że byłoby to niemożliwe. W efekcie zarzuciłabyś planowanie  -bo skoro Ci utrudnia życie – to po co?
Zatem moja propozycja jest inna: wybierz jeden dzień tygodnia, najlepiej  również konkretną porę dnia. I zawsze wtedy – jeśli tylko nie jesteś na wakacjach – planuj najbliższe 5 dni roboczych.
Mam jeszcze jedną radę – zanim nauczysz się robić plany adekwatne do Twoich możliwości, zdobędziesz doświadczenie w szacowaniu ilości czasu potrzebną na każdą rzecz – planuj tylko 4 dni robocze. Wówczas zostanie Ci jeden dzień na zrobienie tej reszty – której nie zdążyłaś.  Pozwoli Ci to uniknąć frustracji i kończyć tydzień w poczuciu zwycięstwa… nawet jeśli tylko nad samą sobą – to już wiele.

Z czasem nauczysz się realniej oceniać swoje możliwości – i będziesz w stanie sensownie zaplanować całe 5 dni.

Zatem – powodzenia!