Motywacja: kij czy marchewka?

Pytanie na dziś to: czy skuteczna motywacja  to kij czy marchewka?? A może coś zupełnie innego?

Napisanie artykułu w tym tygodniu, powiem szczerze, graniczyło z cudem. Grafik napięty do granic możliwości a w głowie kołacze gdzieś tam z tyłu, że nie powinno tak być. No ale… Mimo wszystko postanowiłam podjąć wyzwanie i napisać kilka słów o … motywacji. Natchnęła mnie do tego przemiła grupa pań na szkoleniu o wdzięcznym tytule: blok psychologiczny. Szkolenie na doczepkę do szkolenia komputerowego. Nie brzmi interesująco, prawda? Nic bardziej mylnego. Cztery godziny minęły wszystkim błyskawicznie. Jak po 2,5 godzinach zrobiłam przerwę, były ciężko zdziwione:”juuuuuż??”.

Zatem: co nas motywuje?  Czy motywuje nas kij czy marchewka?

Na to pytanie, jak to zwykle w psychologii bywa, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Na początek może mała zagadka. Wyobraź sobie, że jest rok 1995. Na świecie mają się pojawić dwie encyklopedie . Jedną wypuści Microsoft – opłaci naukowców, pracowników, redaktorów, którzy stworzą artykuły na każdy temat jaki sobie wymyślisz. Na początek będzie ją sprzedawała na CD, potem będzie dostępna w sieci.

Druga to dzieło … wszystkich. Jej twórcą nie będzie żadna firma. To ludzie będą tworzyć artykuły, dla przyjemności i satysfakcji. Nikt nie będzie płacił im żadnego wynagrodzenia. Encyklopedia będzie dostępna online bez żadnych opłat.

A teraz załóżmy, że mamy rok 2010. Która z tych encyklopedii będzie bardziej znana i popularna? Jak myślisz?  Znasz dobrze odpowiedź na tę zagadkę. To właśnie Wikipedia przetrwała i wciąż nie traci na popularności. Wbrew przewidywaniom ( i to niewątpliwie logicznym) każdego ekonomisty.

Dlaczego tak się stało? Cóż, ludzka motywacja to ciężki orzech do zgryzienia.

Metoda kija i marchewki oczywiście  w niektórych sytuacjach jest skuteczna. Przy rutynowych zadaniach, które nie są zbyt interesujące i nie wymagają kreatywnego myślenia, nagrody mogą działać jako wspomagająca dawka motywacji. Nie osłabią wewnętrznej motywacji, ponieważ tej motywacji przy nudnych zadaniach po prostu nie ma;)

Zanim napiszę Ci parę słów o naszej motywacji – zrób sobie małe ćwiczenie.

Odpowiedz sobie na dwa pytania:

Po pierwsze: co sprawia, że wstaję rano?

Po drugie: co sprawia, że siedzę długo w nocy?

a po trzecie: co zamierzasz zrobić z tą wiedzą?

Nasza wewnętrzna motywacja opiera się na:

AUTONOMII

CELACH

MISTRZOSTWIE

Jesteśmy skuteczniejsi wtedy, kiedy mamy autonomię w zakresie: zadania, zespołu, możliwości rozwiązań. Musimy mieć cel (ważny dla nas) – wiedzieć gdzie idziemy, do czego dążymy. I ta droga, to droga do mistrzostwa – dążenie do bycia jak najlepszym, powoli, czasem z bólem i niechęcią. Ale wytrwale. Warto też mieć kogoś, kto wspiera oraz kogoś kto jest dla nas autorytetem, mentorem. 

Tylko tyle i aż tyle.

Powodzenia!