Kim zostaniesz, jak dorośniesz?

Jeśli mam być szczera, jak byłam dzieckiem, nie zastanawiałam się szczególnie kim będę jak dorosnę.

Nie chciałam być fryzjerką ani piosenkarką. Przez chwilę miałam marzenie, żeby być modelką, ale pomysł upadł: nie urosłam specjalnie.

Chyba presja rodzinna była tak silna, że z góry założyłam, że będę prawnikiem i tyle.

W liceum miałam przebłysk, że może by tak ASP, bo wiele lat uczyłam się rysunku. Chodziłam na lekcje malarstwa, zaczęłam kompletować teczkę do egzaminu. Ale ostatecznie zmieniłam zdanie i … wylądowałam na prawie.

Już po pierwszym, niełatwym, semestrze doszłam do wniosku, że nie jest to moje miejsce, nie chcę być prawnikiem.
I zaczęłam szukać innego kierunku.

Zdałam na psychologię i poczułam się u siebie;)

Co prawda, musiałam do tej zmiany przygotować rodziców (zwłaszcza tatę), ale ostatecznie wszystko się udało.

Pierwszy rok psychologii nie był łatwy (wbrew obiegowej opinii psychologia, to nie są do końca studia humanistyczne) – biomedyka, statystyka i metodologia dały w kość. Ale byłam na swoim miejscu.
Po studiach zaczęłam pracować w zawodzie, w którym pracuję do tej pory.

Podobno tylko 27 % amerykańskich studentów znajduje zatrudnienie w branży związanej ze swoim wykształceniem. Myślę, że w polskich realiach może być podobnie.

Jaki z tego wniosek?
To jakie studia (szkołę) skończyłam, w żadnym stopniu nie przesądza o twoim życiu zawodowym.

Znam wiele osób, które utknęły w wyuczonym zawodzie, który nie daje radości ani satysfakcji. Często nie daje też niestety nawet specjalnych pieniędzy.

Słyszę często – w moim wieku już za późno na zmiany…

MIT: Już jest za późno!

Nie zgadzam się z tym, zwłaszcza jak słyszę to od osób w wieku około 40 lat. Zwykle wcale nie jest za późno na zmianę pracy lub zawodu.

No może prawie nigdy:)
Oczywiście, żeby spełnić się w klasycznym tego słowa znaczeniu, w niektórych zawodach (sport, balet, medycyna itp.) faktycznie może być za późno w pewnym wieku.
Co nie znaczy, że jest to niemożliwe. Może istnieje droga mniej konwencjonalna, albo bliska obszarowi zainteresowań.

Codzienna praca może być źródłem satysfakcji i radości a może być męczącym obowiązkiem. To, czy lubimy, to co robimy zależy od wielu czynników, ale w dużym stopniu zależy od nas samych.

Pomyśl jak projektant

Chciałabym być Cię zachęcić, abyś pomyślała o swoim życiu jak o projekcie, który tworzysz.

Żebyś wzięłam odpowiedzialność za swoje życie i spróbowała pomyśleć o swojej codzienności trochę inaczej niż do tej pory.

W tym celu zachęcam do sięgnięcia do kilku zasad, wywodzących się z metodyki design thinking, a wymyślonych przez Billa Burnetta i Dave’a Evansa z Uniwersytetu Stanforda.

Popatrz na swoje życie jak na projekt, jak na drogę, którą sama tworzysz.

Ciekawość

Bądź ciekawa świata, nowych możliwości, nowinek, wiedzy. Doświadczaj, szukaj, bądź otwarta na to co, cię otacza.

Tylko otwartość i ciekawość pozwala odnajdywać pasje.

Gotowość do działania

Nie zastanawiaj się i nie analizuj zbyt długo.
Próbuj różnych rzeczy, szukaj rozwiązań i od razu testuj ich skuteczność. Jeśli nie jesteś pewna, czy coś ci się podoba – po prostu spróbuj. Nie dowiesz się czy ci się podoba, jak tego nie zaczniesz robić. W każdym zawodzie wygląda to tak samo.

Zadawaj pytania (i ciągle od nowa)

Jeśli staniesz w martwym punkcie, nie wiesz co dalej – pytaj. Analizuj ponownie swoje przekonania, odczucia, możliwości.

Szukaj nowych dróg.

Realizm – świadomość czasu

Nie trzymaj się kurczowo ustalonego planu. Otwórz się na to, co przynosi życie. Bądź świadoma, że zmiany wymagają czasu. Czasem trzeba zrobić 3 kroku w przód a 2 w tył. To naturalne.

Współpracuj

Zycie to projekt, który trudno zrealizować bez pomocy innych. Ważni są ludzie, więc proś o pomoc, rozmawiaj, dyskutuj.

Po co projektować swoje życie zawodowe?

Przez wszystkim, żeby miało sens i sprawiało satysfakcję.

Czy praca powinna być moją pasją?

Wbrew pozorom, większość z nas ma z tym problem a testy u doradcy zawodowego nie dają zwykle na to pytanie odpowiedzi.

Nie jest łatwo odkryć swoją pasję, ale trzeba szukać: próbując i działając.

Do czego bardzo mocno zachęcam!

A więcej napiszę już wkrótce:)