Jak rozwijać siebie i swój biznes z głową

Wyobraź sobie taką sytuację.
Prowadzisz firmę od pewnego czasu, bardzo zależy Ci na jej rozwoju. I to jest zupełnie naturalne.
Uczysz się, czytasz, śledzisz nowinki w Internecie.
Co chwilę widzisz rzeczy, które wydają się idealne do wdrożenia w twoim biznesie.
Facebook, Twitter, Google Analytics, blog, live-y, webinary, newslettery i tak dalej bez końca. Ogrom wiedzy i ogrom pracy.

Rozwój w biznesie to kwestia niezwykle istotna – bez tego firmy upadają, stoją w miejscu albo działają na granicy opłacalności.

Z jednej strony – super.
Rozwijasz się, zdobywasz nową wiedzę i umiejętności – biznes powinien kwitnąć. Ale pewnego dnia ze zdziwieniem odkrywasz, że niekoniecznie. I zastanawiasz się dlaczego.

Jest kilka aspektów, które warto wziąć pod uwagę, śledząc nowinki, porównując się z konkurencją czy ucząc się od swoich mentorów:

  • rozdrobnienie działań biznesowych – robisz wiele rzeczy na raz, w rezultacie nic dobrze i do końca,
  • rozpraszasz swoją uwagę – nie skupiasz się na rzeczach faktycznie przybliżających do ustalonego celu
  • uzależniasz od … uczenia się (poświęcasz czas na czytanie kolejnego bloga (czy udział w kolejnym szkoleniu), ale nie przekładasz tej wiedzy na praktykę i działanie.

Prowadząc małą firmę lub jednoosobową działalność gospodarczą czyli będąc swoim własnym szefem, masz już z samego założenia bardzo dużo zadań do wykonania każdego dnia.

Nie są to wyłącznie sprawy związane z działalnością firmy. To również różnego rodzaju sprawy biurowe, księgowe, płacowe czy zarządcze. To sprzedaż, promocja, marketing czy kontakt z klientem.
Niezależnie czy oferujesz produkty czy usługi te zadania muszą być wykonane, ponieważ od tego jak zostaną wykonane – zależy przecież codzienne funkcjonowanie twojego biznesu.

Do czego zmierzam.

Brak wyznaczonej strategi czy modelu biznesowego wprowadzi w twoją codzieność chaos i przypadkowość.

Z drugiej strony nadmiar wiedzy, inspiracji, szkoleń może prowadzić do… uzależnienia od rozwoju.
I tak, istnieje takie uzależnienie. Niestety.

Dlatego warto i w dziedzinie rozwoju znaleźć złoty środek – uczyć się, rozwijać, ale nie zapominać po co to robisz. Co ma się dzięki temu zmienić – w biznesie lub życiu. Cudów nie ma- tylko przeczytanie książki czy udział w szkoleniu tego nie załatwi – musisz przełożyć to na działanie i konkretne efekty.

Ok, ale jak to zrobić, żeby się inspirować, zmieniać i być kreatywnym a jednocześnie nie działać przypadkowo? Przecież pomysły na nowe produkty, usługi czy udoskonalenia firmy to dobre zjawisko.

Co zrobić, żeby czegoś nie przegapić a jednocześnie iść do przodu?
Nie ma oczywiście jednego cudownego przepisu.
Ale jak wpadniesz na nowy pomysł i już natychmiast (zainspirowana oczywiście) chcesz go przekładać w działanie, najpierw odpowiedz sobie na pytania:

  1. Czy nowy pomysł jest zgodny z moją strategią biznesową?

Zakładam, że masz ustaloną strategię swojego biznesu. A jeśli ją masz, możesz od razu zweryfikować, czy nowy pomysł jest z nią zgodny czy wręcz przeciwnie.

  1. Jakie mam cele na ten tydzien/ miesiąc/rok? Jak ma się do nich mój pomysł?

Drugie pytanie pośrednio wynika z pierwszego. Jeśli mam ustalone cale na poszczególne miesiące lub dni – warto rozważyć czy nowy pomysł jesteś  w stanie zrealizować w tej chwili. Oczywiście może być tak, że akurat jest taki moment, że to będzie możliwe. Może być jednak tak, że warto działanie odłożyć w czasie. Przez odłożyć w czasie – rozumiem wpisać w kalendarz w innym terminie. Nie namawiam do automatycznej rezygnacji z nowego pomysłu.

  1. Czy nowy pomysł jest zgodny z moim wizerunkiem (lub mojej firmy)?

Czasem ulegamy pokusie i pod wpływem emocji angażujemy się w działanie, które nie do końca pasuje do naszej działalności lub… charakteru. Poda Ci przykład. Naczytałyśmy, że live’y na Facebooku to świetna forma budowania zaangażowania naszej społeczności. Ale wyobraźmy sobie osobę, która w tej formie kontaktu z klientami nie czuje się dobrze. I nie chodzi tutaj o wychodzenie ze strefy komfortu. Tylko po prostu nie jest to odpowiednia forma. Nie czuje jej, wychodzi sztucznie. Jest natomiast świetna w pisaniu artykułów oraz dzieli się swoją wiedzą na wielu grupach. Jak myślisz, na którym działaniu powinna się skupić?

  1. Czego potrzebuję, żeby zrealizować nowy pomysł?

W tym punkcie zakładamy, że nowy pomysł jest zgodny z naszą strategią, celami i wizerunkiem firmy. Co musimy zrobić, żeby zacząć go realizować. Tutaj mogę się odnieść do własnego doświadczenia. W momencie, kiedy zdecydowałam, że chcę prowadzić webinary (nie live’y z różnych przyczyn) zaczęłam robić rozeznanie, z jakich narzędzi mogę skorzystać.

  1. Jakie mam zasoby, żeby go zrealizować?

I tutaj znowu jedno pytanie wynika z drugiego. Jeśli już wiem, czego potrzebuję, mogę ocenić czy mam na to zasoby – czas, współpracowników lub fundusze.
Wracając do mojego przykładu – wybierając program do prowadzenia webinarów brałam pod uwagę: cenę narzędzia i łatwość obsługi.

Codziennie jesteśmy bombardowane nowinkami technologicznymi, nowymi trendami na rynku czy pomysłami konkurencji. Chcemy rozwijać siebie i swoje biznesy- i to jest super!

Cała sztuka polega na tym, żeby mimo wszystko nie stracić z oczu celów biznesowych (lub rozwojowych) oraz znaleźć w tym całym chaosie złoty środek.

Powodzenia!

 

  • Katarzyna Pietron

    O, przedawkowanie wiedzy i inspiracji to był mój problem, więc dobrze, że ta kwestia jest tutaj poruszona. Myślę, że przed założeniem bloga, fanpage’a czy biznesu warto dużo przeczytać, ale w pewnym momencie trzeba powiedzieć sobie „STOP”, zacząć to wdrażać i uczyć się w mniejszym wymiarze.

  • Magdalena

    Dokładnie tak.Też miałam taki moment. Teraz wdrażam wiedzę w życie w małych pigułkach, etapami. Ale łatwo wpaść w w pułapkę: „chcę wszystko”czyli w efekcie nic się nie rusza do przodu.