Efektywna praca w domu- jak to zrobić?

Ciemny, śnieżny lutowy poranek.
Poniedziałek, ale czas ferii, więc pomimo, że 7 godzina – wszyscy śpią…
Ciężko wstać, ciężko zebrać się do pracy. Nie pomaga kot, który pakuje się do łózka i mruczy uspokająco.

Ale jestem dzielna- robię sobie kawę i siadam do komputera.

Kilka porannych zadań wykonanych, mailing poszedł – zbieram się do biura, chociaż kusi zadzwonić i powiedzieć, że dzisiaj pracuję w domu.

No właśnie – czy pracuję?

Odwieczny dylemat i trochę mit – praca w domu jest łatwiejsza, traci się mniej czasu na dojazdy, można pracować w dresie itp.

Tak, to wszystko prawda.

Ale nasuwa się odwieczne stwierdzenie: „to zależy”.
Od czego, zapytasz?

Od bardzo wielu czynników, z których nie zawsze sobie zdajemy sprawę zaczynając pracę w domu. Przede wszystkim, takim czynnikiem jest Twoja sytuacja rodzinno- domowa.

Jeśli jesteś singielką lub nie masz jeszcze dzieci, sprawa bywa prostsza.
Trudniej, jeśli masz dzieci, zwłaszcza na tyle małe, że nie odprowadzasz ich co rano do żadnych placówek typu przedszkole czy szkoła.
W takiej sytuacji bardzo zależy od tego, jaki … egzemplarz dziecięcy Ci się trafi. A przyznaj, trudno to zaplanować przed urodzeniem dziecka.:)

Dlatego też, nawet wtedy, kiedy wydaje Ci się, że pogodzenie macierzyństwa z własną firmą (lub pracą w domu) jest proste, poczekaj… I dopuść możliwość, że może być bardzo różnie.

I że to jest … normalne!

Kolejnym czynnikiem jest samodyscyplina i motywacja. Praca w domu, wiąże się z ryzykiem, że … wiecznie będziesz w pracy.
Brak jednoznacznego rozgraniczenia praca – dom bywa czasem trudne.
Zwłaszcza, że wybrałaś biznes online i z każdej strony widzisz aktywność swojej konkurencji o każdej godzinie dnia i czasem nocy.
Sam fakt, że większość webinarów czy live’ów odbywa się w okolicach 20 i później powoduje, że sfera zawodowa i prywatna niebezpiecznie zaczynają się zazębiać.

Postaw granice

Pracując w domu możemy łatwo zatracić granicę dom – praca.
Może się pojawić poczucie, że cały czas jesteśmy w pracy, a co za tym idzie bardzo szybko pojawi się zmęczenie i zniechęcenie.
Zajmujemy się sprawami domowymi na przemian z zawodowymi. Odpisujemy na maile a w przerwie nastawiamy zupę czy pranie. Po jakimś czasie następuje totalne pomieszanie czasoprzestrzeni :).

Dodatkowo bardzo często rodzina, nie traktuje osób pracujących w domu za … pracujących w ogóle. Przecież skoro jesteś w domu, to możesz przy okazji ogarnąć parę rzeczy, prawda?

Otóż moim zdaniem nie, postawienie granic i komunikowanie tego wprost jest konieczne.

Jak to zrobić?

Wyznacz sobie godziny pracy i plan tygodnia.

Niekoniecznie musi to być standardowa 8-16. Ale spróbuj wyznaczyć sobie, najlepiej stałe, godziny pracy. Zaplanuj czas na sprawy domowe i na odpoczynek. Wpisz w grafik i staraj się tego trzymać. Rozpisz to w kalendarzu, ogłoś najbliższym, poproś o potraktowanie tego poważnie.

Przyznaję, z małymi dziećmi może to być dosyć trudne, ale z czasem wypracujesz plan dnia optymalny dla wszystkich.

Inny argument przemawiający za tym, żeby wyznaczyć sobie stałe godziny pracy to sprawa motywacji i samodyscypliny. Bardzo w tym pomaga wypracowanie sobie właśnie takich nawyków o jakich napisałam.

Kolejne sprawa – miejsce do pracy

Często nie mamy w domu swojego biura a nawet wyznaczonego miejsca do pracy.
W efekcie pracujemy wszędzie – w kuchni, w salonie a nawet w łóżku.
Przyznaję, sama czasem też tak robię. Mam biurko wyznaczone do pracy, ale wędruję z laptopem po całym domu. I pewnie będzie wiele osób, którym będzie to odpowiadać, ale myślę, że na dłuższą metę może to być męczące.
Dlatego, jeśli zdecydujesz się na pracę w domu – zadbaj o swoją zawodową przestrzeń i oddziel ją (choćby symbolicznie, na przykład regałem) od reszty mieszkania.

Z czasem zobaczysz, że to bardzo ułatwia codzienne funkcjonowanie.

Czasem… wyjdź z domu!

Częstym problemem osób pracujących głównie w domu jest brak kontaktu z innymi ludźmi czyli brak interakcji społecznych. Nie na darmo mówi się, że człowiek to istota społeczna. Większość z nas potrzebuje innych ludzi wokół siebie. I tak Internet bardzo dużo ułatwia, ale jednak kontaktu twarzą w twarz nie zastąpi.
Potrzebujemy rozmowy, innej perspektywy czy inspiracji. To zupełnie naturalne.

Między innymi z takiej przyczyny powstały przestrzenie co-workingowe, gdzie spotykają się osoby zajmujące się często zupełnie innymi sprawami zawodowymi.

Tak więc, wyjdź czasem z domu, popracuj w innej przestrzeni, przewietrz głowę, nabierz nowej energii. To bardzo pomaga!

Jak widzisz, praca w domu ma wiele zalet. Ale też może być pułapką i ma pewne zagrożenia. Na szczęście na większość z nich mamy wpływ – zależą one od nas samych.
Pamiętaj jednak, bardzo dużo zależy od samodyscypliny, dobrego planu i zorganizowania.
I oczywiście sprzyjające otoczenie nie jest bez znaczenia.

Powodzenia!