Będzie jak myślisz

Rzeczy się nie zmieniają. Zmieniamy się my.

Henry David Thoreau

Daleka jestem od podejścia w stylu „ możesz wszystko” i „każdy osiągnie zawsze sukces” .
Pisałam o tym wielokrotnie.

Nie lubię spędów motywacyjnych, na których prelegenci opowiadają o swoim cudownym życiu i o tym, że jeśli tylko chcesz, zarobisz milion w rok. Co ja piszę: w pół roku.
Spędów, na których się coś razem krzyczy, skacze itp.

No nie.

Nie moja bajka zupełnie, chociaż wiem, że wiele osób to lubi.

I ok. Tak jest świat skonstruowany, że lubimy inne rzeczy.

Ale.

Jak się domyślasz, jest pewne ale…

Podczas urlopu przeczytałam książkę Paula Hanny „Możesz to zrobić”.
Hanna to australijski (dla odmiany nie amerykański:)) ekspert w dziedzinie motywacji. Pracował z takimi markami jak BMW czy McDonald’s.

Pomimo tytułu i pewnych treści w stylu jakim nie lubię – „byłem biedny i nieszczęśliwy, ale dzięki silnej woli osiągnąłem sukces, więc ty też możesz” można z tej książki sporo się nauczyć.

Polecam oczywiście samodzielną lekturę, a w dzisiejszym artykule chciałabym przybliżyć kilka zasad Hanny opisanych przez Hannę, które szczególnie mnie ujęły i są mi bliskie.

Dlaczego są mi bliskie? Bo pomimo tego, że nie wszystko mamy wpływ a huraoptymizm w zasadzie jest szkodliwy, to uważam, że bardzo wiele w naszym życiu zależy właśnie od nas i od tego co mamy codziennie w głowie.

„Twoje nastawienie określa wysokość lotów twojego życia” – siła przekonań

W dorosłe życie wchodzimy z określonymi przekonaniami – na temat siebie, świata, ról społecznych, pieniędzy, pracy. W zasadzie chyba prawie wszystkiego co nas otacza. W pewnym sensie (Hanna porównuje to do autopilota w samolocie) jesteśmy w określony sposób zaprogramowani. Nawet jeśli przejmujemy stery w pewnym obszarze naszego życia – bardzo często dosyć szybko wracamy na stary kurs. Bo tak jesteśmy zaprogramowani.

Co możemy z tym zrobić?

Twoim automatycznym pilotem jest twój obraz siebie, opinia o sobie czyli sposób w jaki postrzegasz siebie i wszystko co Cię otacza i dotyczy.

Krótkie ćwiczenie:
Usiądź teraz na chwilę i odpowiedz na pytanie:
Jaka jestem?
Dlaczego zadanie sobie takiego pytania jest takie ważne?
Bo to, co o sobie myślimy, wpływa na to co robimy, wpływa na twoje działanie. Codziennie.
Jeśli uważasz, że jesteś mało zdolna, nieśmiała lub brakuje Ci silnej woli, to jeśli nic z tym nie zrobisz (nie przeprogramujesz autopilota) to tak będzie.

I dobrze wiem o czym piszę.

Był taki czas, całkiem niedawno, kiedy bardzo brakowało mi pewności siebie w sprawach zawodowych. Oczywiście miałam wiele lat doświadczenia, sporą wiedzę, ale cały czas uważałam, że ekspertem, to ja nie jestem.
Że ciągle mi czegoś brakuje. Na wielu szkoleniach (jako uczestnik) nie wyrażałam swojego zdania, uważałam, że inni są mądrzejsi ode mnie. Wolałam milczeć.

Tylko, że ci „inni” wcale mądrzejsi nie byli… Tzn bywało, ale nie z … automatu:)

Zazdrościłam im tej pewności siebie i odwagi w wyrażaniu myśli.

Nie pamiętam czy był moment kluczowy, który spowodował, że zaczęło się to zmieniać. Łącze to z pewnymi zmianami w otoczeniu oraz wydarzeniami – pewne kontakty  (z perspektywy czasu widzę, że ciut toksyczne) zakończyłam, pewne się zmieniły. Dojrzałam. Zrozumiałam czego chcę i czego nie chcę.

I to był początek zmiany.

Nie możemy zmienić tego, co nam życie przynosi. Na pewne wydarzenia nie mamy wpływu, nie wszystko możemy dokładnie zaplanować. Dodatkowo musimy wziąć pod uwagę, że świat się nieustannie zmienia – nasze otoczenie zawodowe czy prywatne.

Tego nie zmienimy, ale możemy zmienić nasze nastawienie do tego co nas spotyka i przede wszystkim do siebie.

Jeśli będziesz o sobie mówić „ale jestem głupia, po co to tak zrobiłam” – tak będziesz o sobie myśleć. Sami sobie szkodzimy w ten sposób.

Przerażająco proste…

Od twoim decyzji zależy to, gdzie wylądujesz.

Jak to zrobić?

Proponuję, żebyś przez jeden dzień mówiła o sobie tylko dobrze. Niezależnie czy w myślach czy w rozmowie z innymi.
Spróbuj tak przez jeden dzień, potem dwa, potem tydzień.
Aż stanie się nawykiem.

Przejmij kontrolę nad tym, co myślisz o sobie.

Codziennie, stale, w każdej sytuacji.

I zobaczysz co się zmieni:)