A Ty? Robisz postanowienia noworoczne?

Już za chwilę, już za momencik przywitamy kolejny rok.

Nowy Rok 2018.

Nowy poczatek, nowe nadzieje, nowe plany.

Przyznaj, że może przemknęło Ci przez głowę jakieś postanowienie noworoczne?
Między planowaniem kreacji na wieczór a robieniem sałatki?

Co chciałabyś zmienić? Co ma się zacząć nowego?

Coś, co w magiczny sposób się samo zmieni z chwilą wybicia 12 w Sylwestra?

Niestety Sylwester to nie bal Kopciuszka.

W cudowny sposób nasze życie się nie zmieni wraz ze zmianą kartki w kalendarzu czy wybiciem północy.

Ale… coś w tej nocy jest wyjątkowego.

I jakoś inaczej się czujemy 1 stycznia (i nie mam tu na myśli kaca;))

Dla niektórych osób, ta konkretna data jest pomocna we wprowadzaniu zmian w swoje życie.
Rzucenie palenia, oszczędzanie, odchudzanie, zmiany zawodowe.
Wszystko to często próbujemy od 1 stycznia (no dobra, od 2).
Udaje się niewielu. Może kilku procentom z nas.

Dlaczego?

Czytałam wiele wpisów blogowych i artykułów na ten temat.
I wiele oczywiście porad na ten temat.
Generalnie chcemy za dużo, nie przygotowujemy się do zmiany, nie robimy planu wdrożenia. Nasze nowe cele noworoczne są zbyt ogólne i niekonkretne.Działamy pod wpływem chwili, emocji i chcemy zmienić zbyt dużo w zbyt krótkim czasie.

To wszystko prawda.

Zgadzam się z tym oczywiście.
Ale postanowienie noworoczne może być skutecznie zrealizowane.
Jeśli się do niego dobrze przygotujemy:)

Bo skuteczna zmiana, to zmiana przygotowana.
To zmiana przeprowadzona planowo, małymi, codziennymi krokami.

Jeszcze może masz chwilę przed wyjściem na szaloną imprezę sylwestrową.
Może spędzasz ten wieczór kameralnie, w domu.
Może jesteś sama, może z najbliższymi.
Znajdź tę chwilę – zastanów się – czy chcesz coś zmienić?
Czy wykorzystasz tę magiczną datę na zmianę w swoim życiu prywatnym lub zawodowym?

A może nie?

Może ma być jak jest? Bo jest wystarczająco dobrze?

Niezależnie od tego, do jakich dojdziesz wniosków – wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Niech będzie dla nas wszystkich łaskawy i pełen sukcesów!